Tag: emocje

W poszukiwaniu utraconego zen, czyli o odpoczywaniu

  Tobie też wydaje się, że odpoczywanie to strata czasu? A jeśli odpoczywać, to aktywnie albo rozwojowo: sport, ambitny film, dobra książka, kurs onlineczy wizyta w muzeum. Wszystko super, ale czasami trzeba też pobyć ze sobą. No wiesz, tak po prostu poleżeć, pooddychać, popatrzeć w sufit, czy pójść na leniwy spacer. Jeśli znajdujesz…

Read More

Jak pogodzić białe z czarnym, czyli zaangażowana przebodźcowana

  Wirus w koronie, kolejne obostrzenia, decyzja Trybunału dotycząca aborcji, protesty, protesty i jeszcze raz protesty. Jak się z tym wszystkim czujesz? Ja czuję ulgę, że chwilowo jest ciszej. Nie zrozum mnie źle. Blokowałam ronda, spacerowałam po Warszawie, baaa spacerowałam – ja nawet pierwszy raz w życiu zrobiłam transparent (a dokładnie dwa), mimo…

Read More

Można krzyczeć, nie bójmy się złości

  Tak jak można panikować, można też odczuwać i wyrażać swoją złość. Można wyraźnie mówić NIE, nie zgadzam się. Wreszcie można krzyczeć, można się wkurzać, a nawet wkurwiać. Po przeczytaniu mojego tekstu o lęku, G. zasugerował, żebym pisała o różnych emocjach po kolei. Pomyślałam – super, zacznę od tych najbardziej problematycznych. Zastanawiałam się,…

Read More

Cały ten lęk

  Jestem „lękowa”. Taki mały comming out. Lęk to chyba jedna z emocji lepiej mi znanych. Znanych – w sensie odczuwania – czasami non stop, mimo że mam  za sobą lata praktyki w jego wypieraniu. Znanych – w sensie intelektualnym – dużo o nim czytałam, rozmawiałam, a w ostatnich miesiącach także rozmyślałam. Ogarniam…

Read More

Krótki tekst o każdej miłości

Miało być o jodze. Ale o niej następnym razem. A dziś o miłości. I króciutko. Koleżanka z  fundacji wychodzi za mąż. Nagrywaliśmy jej z tej okazji film. Jedno z pytań, na które mieliśmy w nim odpowiedzieć brzmiało „czym jest dla Ciebie miłość?”. No i siedzę, przygryzam wargę, marszczę czoło (niedługo już nie będę…

Read More

Jak żyć, gdy odbierasz świat ze zdwojoną siłą?

  Szczerze? Nadal nie wiem. Z licznymi bodźcami sobie nie radzę. G. często powtarzał, że brak mi podzielności uwagi. A ja równie często się za to na niego wściekałam. Ja nie mam? Przecież ogarniam tyle rzeczy i to w ekspresowym tempie. Praca, bliscy, dom, życie towarzyskie, kultura, kursy, sport, Ty, jeszcze raz praca….

Read More

Jak (nie) pomagać osobom w kryzysie

  Chciałabym napisać o tym, jak pomagać, ale na to pytanie nie ma jednej dobrej odpowiedzi. Łatwiej powiedzieć, jak się tego robić nie powinno. Pamiętasz może kontrowersyjny materiał  tygodnika Angora pt. „Nie daj się depresji?”. Pojawił się chyba w maju, jakieś 2 miesiące po Światowym Dniu Walki z Depresją, gdy lock down dobiegał…

Read More

O tym, że nie od razu Rzym zbudowano

  Chociaż tak by się chciało. Jak z infekcją. Słyszysz diagnozę. Dostajesz leki, przestrzegasz zaleceń. Myślisz, że po kilku dniach będzie lepiej. A tu okazuje się, że robisz krok do przodu i dwa w tył. W ten sposób długo zmierza się do celu. Potrzeba cierpliwości, zrozumienia i troski o siebie. Zmiany tego, co…

Read More

O trudnej sztuce odpuszczania i próbach jej opanowania

  Ciężko przyznać, że nie ma się siły. Patologiczna normalność nie lubi słabych i słabości. Podobno nie znosi też wrażliwych. Człowiek w niej funkcjonujący, żeby czuć się dobrze, musi odnosić wrażenie, że jest na niego zapotrzebowanie – w pracy, w domu, wśród znajomych. Musi więc ciągle pracować nad sobą. A i tak zawsze…

Read More

Powietrza mi daj

Miało być o odkryciach. Jedno z moich największych odkryć ostatnich miesięcy jest takie, że można żyć i nie oddychać. Poważnie. Wiem, bo sama do niedawna żyłam praktycznie bez powietrza. Będę więc pisać o oddychaniu i wcale się tego nie wstydzę. No może troszkę. Pędzimy, pracujemy, działamy, spotykamy się w knajpach, pomagamy, gotujemy, jemy…

Read More